Nov 21 2009

i only take it as it is

Na Jutlandii wszystko jest kwestią cierpliwości, a czasu nie pozostało za dużo. Małe papierowo-metalowe domki nad jeziorem prawie nigdy się nie wiercą, zwłaszcza w taki dzień, jak dziś. Jeden z niewielu wiosennych dni w środku jesieni, w zasadzie, wczesnej zimy, bowiem w Estonii pada właśnie śnieg, a w Krakowie sypało już w październiku. Na Jutlandii to ponoć rzadkość. Jutlandia ma swoje własne bogactwa: liściaste ścieżki leśne, zimną wodę w środku małego miasta, centrum kultury o ścianach ze szkła, a nie betonu, pianina w niegdysiejszej fabryce papieru.

Tutaj po prostu tak jest. Każdy centymetr podobny do następnego. W ramach identyczności wyznaczyć można nieskończoną ilość maleńkich różnic. Być może jest to działanie trochę na siłę, ale po co komu takie zwyczajne godzenie się na rzeczywistość.

Na Jutlandii zajmujemy się głównie piciem herbaty i jedzeniem ciasta, cynamonowego ślimaka. Trochę też żyjemy jak ślimaki. Obdzielamy się przestrzenią, miłością i domem w miarę możliwości po równo. Nie ma znaczenia skąd jesteś, przybywasz i stajesz się jutlandczykiem. Nie wiem czy ten, kto ląduje na Grenlandii także z miejsca staje się Eskimosem, jednak z jakichś dziwnych przyczyn Jutlandia nie jest ani miastem, ani państwem, ani nawet wyspą. Chyba tak właśnie wyobrażam sobie sen, gdy obok ktoś akurat odbywa pierwszy namiętny stosunek seksualny.


Sep 10 2009

I (heart) Dubravka Ugrešić

- Tienes que probar mi pastel de semillas de amapola. Lo he hecho en tu honor. Y es que gracias a Dios que hemos nacido en una cultura austrohúngara, porque de lo contrario no sabríamos ni lo que son los pasteles de verdad. La amapola la he traído de Zagreb. Aquí es imposible comprarla ni en esos… como se llamen, en los turcos…

Ministarstvo boli


Sep 6 2009

korespondencje

300 listów zaginęło na poczcie. Rodzina i przyjaciele pogrążeni są w żałobie.


Jul 6 2009

06/07/09

I am away from my desk. Leave a massage.

Jun 21 2009

kończynom

Jeśli dziś wystawisz rękę

Skażesz się na pewną mękę

Ręka lubi być głaskana

Zwłaszcza kiedy jest schowana

Zakamarki są przytulne

Gdy głaskanie obopólne

Kiedy ręka ręką rządzi

Prędko magię kończyn mąci

 

Jeśli dziś wystawisz rękę

Skażesz się na pewną mękę

Ręka mnóstwo ma odcisków

Dawnych pieszczot ech i pisków

Głaskać taką twardą skórę

To jak pieścić czarną dziurę

Nie męcz dłoni złym uściskiem

Włóż ją w kieszeń

Zły czar pryśnie


May 25 2009

the heart feels free

na spotkaniu poetyckim w bibliotece jaume fuster w piatek wieczorem bylo trzech poetow i jedna poetka. oni jedli, pili, palili, sypali dowcipami, komplementami i winogronami. ona przeczytala dwa swoje wiersze i cala byla na czarno. my siedzielismy na widowni. oboje dosc ladnie ubrani. on probowal dotykac w ukryciu moich stóp, bo w miejscach publicznych czesto sciagam buty, by zrelaskowac stopy. kilka razy mu sie udalo.

w zasadzie wszystko, co z nas pozostalo znajduje sie na poziomie stóp.


Jan 27 2009

barcelona za dnia


Jan 4 2009

Plaża

Gdy wyjedzie się z miasta pociągiem można dotrzeć do opuszczonego kurortu. W zimie prawie nie ma tu ludzi, w oczy rzucają się raczej fasady budynków. Wyglądają jak atrapy, ale są z cementu, więc trzymają się pewnie. Wzdłuż torów kolejowych ciągnie się plaża. Na plaży siedzi kobieta i czyta książkę. Nie jest to Proust i jego poszukiwanie straconego czasu, raczej jakaś powieść z ostatnich lat. Koło kobiety zaś stoi tablica z komunikatem: Nie przebywać na plaży z książką po zmroku. Panuje półmrok. Za chwilę psy strażników miejskich wypuszczone zostaną na plażę w poszukiwaniu książek zasypanych przez piasek. Ona musi być turystką z obcego kraju i nie rozumieć, dlatego siedzi i czyta mimo że grozi za to kara. W takim razie chyba nie powinna się obawiać. W najgorszym wypadku odbiorą jej książkę, ale na pewno jej nie aresztują, ani nie pobiją. A jeśli jest stąd i ostentacyjnie łamie prawo? Wtedy wytropią ją psy, stróże prawa bezceremonialnie rozedrą na kawałki książkę w oprawie z szarego papieru, a jej samej wydłubią oczy tak, że nigdy już nic nie przeczyta, ani nie zobaczy własnej opalenizny gdy nadejdzie lato.

Aug 10 2008

kto wypina tego wina

To przyjemne uczucie, gdy cos traci na znaczeniu. Rozdrabnia sie na kasze do zadziobania przez pracowite ludzkie dzioby. Od gadania sie zapomina. Mimo ze gadanie jest przeciez ciaglym mieleniem albo przypominaniem. Jednak im wiecej razy cos wypowiesz tym szybciej poddane zostanie to starciu. Tak tez, od wspominania do scierki.

Raval

Odczarowuje Barcelone: czeska herbaciarnie na Jaume I, hostel na Barcelonecie i nieodzalowany Raval. Piekny letni Raval z mrowiacymi sie lokutoriami, zniszczonymi mezczyznami i tajemnymi brudami. W piatkowy wieczor w jednym takim hipnotycznym miejscu muzyka brzmiala zywotniej niz w ciagu ostatnich lat, mezczyzni byli piekni i sen byl potem dobry. Odczarowywanie jest dzialalnoscia jak kazda inna. Miejsca i ludzie wymagaja okresowych zabiegow zwiazanych z higiena.
 
Pledzik

A wszystko to sprowadza nas do teorii pledzika, gdyz jesli ktos kiedys okryl cie pledzikiem na chlodnej Rambli o piatej rano to niechybnie musiale(a)s sie w tej osobie zakochac. Pledzik wszakze jest tym symbolem, ktorego nowe tysiaclecie nie moze odrzucic. Zamiast zurzytych prezerwatyw, plam na przescieradle, papierosow i tysiecy jezykow swiata – pledzik.
Rambla o swicie jest chlodna, pledzik cieply.
Ergo, jesli ktos cie przykryje to znaczy, ze kocha.


Jun 25 2008

golfini

http://www.yukoart.com/images/drawings/x.jpg